Już jutro walentynki, czyli dzień zakochanych. Zwyczajem tego dnia jest wysyłanie listów z miłosnym wyznaniem oraz obdarowywanie się drobnymi upominkami. Taką tradycje kultywuje się już od najmłodszych lat, albowiem nawet w przedszkolu dzieciaki piszą sobie miłosne karteczki, a także własnoręcznie tworzą drobne upominki. Już nawet maluchy w wieku przedszkolnym potrafią obdarzyć się silnym uczuciem. Ich pierwsza sympatia to zazwyczaj ulubiony kolega lub koleżanka. To właśnie ze swoją sympatią najczęściej bawią się w trakcie zajęć, śmieją się i psocą. Bywa, że taka znajomość przeradza się później w coś więcej, choćby w przyjaźń. Wspaniale jest mieć kogoś takiego już od najmłodszych lat, prawda?

Czas na zauroczenie

Zauroczenie pamięta chyba każdy z nas. Drżenie rąk, stres, uczucie wstydu, niekiedy nawet jąkanie się i te motylki w brzuchu. Działo się tak gdy nasz „obiekt westchnień” był w pobliżu, napisał do nas lub zadzwonił. Nagle zachowanie trzeźwego myślenia stawało się czymś ciężkim, jakby działało się automatycznie. A jeśli nasza fascynacja była również odwzajemniana, to już było istne wariactwo. W takim okresie dla nastolatka zwykłe codzienne życie staje się mało ważne. Zaczyna liczyć się tylko to kiedy fakt, kiedy znów się zobaczą, kiedy znów poczują to ukłucie w sercu.Brzmi znajomo nieprawdaż? Pomimo, że mieliśmy wtedy naście lat to wciąż jesteśmy sobie w stanie przypomnieć jak to było. Dzięki temu łatwiej będziemy mogli zrozumieć co czuje nasze dziecko gdy i jego dotknie strzała kupidyna. Bo przecież kto zrozumie lepiej młodego człowieka, który jest zauroczony niż jego rodzic, który kiedyś przeżywał dokładnie to samo.

 Co dalej z tym uczuciem?

Zauroczenie jednak nie trwa wiecznie, pomimo iż jest to silne uczucie. Nie ma reguły na to jak długo trwa taki stan, jednak zazwyczaj nie więcej niż kilka miesięcy. Silne emocje, które odczuwa nastolatek zaczynają opadać, a na ich miejsce przychodzą inne, nowe uczucia. W większości przypadków po zauroczeniu opcje są dwie : zakochanie albo pierwszy zawód miłosny. Nie zdziw się zatem, jeśli Twoje dziecię przyjdzie do Ciebie z pytaniem „nie wiem co robić, nie wiem co się dzieje ?”. To będzie dla niego zupełna nowość. Faza zakochania przebiega łagodniej. Silne emocje jakie towarzyszyły podczas zauroczenia przeradzają się w uczucie troski, zrozumienia i zaufania. Powoli wraca się również do „szarej rzeczywistości” ucząc się godzić związek z obowiązkami.

Gdy jednak przytrafi się miłosny zawód bywa różnie. Zdarza nawet, że zrozpaczony nastolatek potrafi się zwyczajnie rozchorować. Nic w tym dziwnego, silny stres niestety potrafi wywołać różne dolegliwości. Choroba przy tym wszystkim co się wtedy czuje to naprawdę pikuś. Będąc chorym wiemy, że ten stan niebawem minie, kilka dni w łóżku i po sprawie. Natomiast wewnętrzna rozpacz wydaje się trwać bez końca. My wiemy, że czas leczy rany i, że taki stan nie trwa wiecznie. Najlepsze co możemy w takiej sytuacji zrobić to również dać ten czas naszym dzieciom by same mogły sie o tym przekonać. One wiedzą, że mogą na nas liczyć, z pewnością o tym pamiętają.

Wiem czego chcę!

Każde doświadczenie sprawia, że stajemy się mądrzejsi. Tak samo jest w przypadku pierwszej sympatii, zauroczenia, rozstania czy też miłości. To lekcja życia jaką odbywamy od najmłodszych lat. Kiedy przedszkolak pokłóci się z ze swoją sympatią, jest smutny. Ale wie, aby w przyszłości nie dopuszczać do podobnej sytuacji. Nie chce się przecież ciągle kłócić, woli ze swoja sympatią miło spędzać czas na zabawie. W przypadku nastolatków jest podobnie, pierwsze kłótnie w związku uczą ich pokory, wybaczania, odwagi. Pierwszy zawód miłosny lub pierwsze zakochanie to także wspaniałe życiowe lekcje dla dzieci. Takie przeżycia między innymi kierunkują ich wymagania odnośnie życiowego partnera. Złe doświadczenia uczą czego powinno się unikać, na co bardziej zwracać uwagę w przyszłości. Dobre doświadczenia uczą by coś bardziej doceniać i być wdzięcznym.

Nasze dzieci podobnie jak i my przeżyją wzloty i upadki, pierwsze pocałunki, pierwsze łzy. Odczują zazdrość, troskę i tęsknotę. Młodzi ludzie zazwyczaj są dość wstydliwi i skryci ze swoimi uczuciami, szczególnie gdy już są w fazie zauroczenia. Szczera rozmowa o uczuciach będzie dla dzieci małą wskazówką. Zobrazuje im to czego mogą się spodziewać podczas zauroczenia, wchodząc w związek czy też przy niefortunnym rozstaniu. W takich właśnie momentach ta wiedza może okazać się dla niech bardzo pomocna. Jednak pamiętajmy by za bardzo nie naciskać, jeśli dziecko nie chce w danej chwili rozmawiać lepiej chwilowo odpuścić. W przeciwnym razie, nasze wypowiedzi mogą okazać się niestety niesłyszalnym monologiem.