Mówi się, że co kraj to obyczaj i to stwierdzenie tyczy się również wychowania dzieci. Jak to się natomiast ma do sposobu w jaki ubieramy i dbamy o nasze potomstwo ? Niestety w Polsce od dawna panował zwyczaj przegrzewania dzieci. Szczelnie pozamykane okna, gruba pierzyna na noc i wiele warstw ubrania na dzień to był właściwie standard. Dziś na szczęście ten zwyczaj zaczyna zanikać. Cała nasza wiedza odnośnie dbania o zdrowia szeroko się poszerzyła i to właśnie dzięki temu jesteśmy bardziej świadomi tego co robić by nasze dzieci tryskały energią.

Edukacja związana ze zdrowym trybem, w dzisiejszych czasach jest ogólnodostępna. Fakt ten sprawia, że młodzi rodzice nie muszą opiewać już tylko i wyłącznie na radach od mam i babć. Swoje wątpliwości mogą swobodnie rozwiać surfując w internecie, czytając książki czy też zasięgnąć porady od lekarza czy farmaceuty. Mimo tego iż wszelkie informacje mamy niemalże na wyciągnięcie ręki, warto pamiętać też o tym by kierować się rodzicielskim instynktem oraz własnymi doświadczeniami.

Dziś wiemy już, że dzieci przegrzewać nie wolno ! Zbyt wiele warstw ubrania czy też za ciepła pidżamka mogą zrobić więcej złego niż dobrego. W końcu żaden człowiek niezależnie od wieku nie lubi się pocić. Przegrzanie organizmu zwłaszcza w młodym wieku może okazać się bardzo niebezpieczne, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do udaru cieplnego. Jak wiemy przegrzanie organizmu jest o wiele bardziej niebezpieczne niż przemarźnięcie. Biorąc więc pod uwagę fakt, że dzieci są istotkami, które uwielbiają ruch, zabawę i ciężko usiedzieć im w jednym miejscu, o przegrzanie w zbyt ciepłym ubraniu nie trudno. Czy warto więc ryzykować ?

Jak więc hartować organizm dziecka by przyniosło to wymierne rezultaty ?

Hartowanie organizmu u dzieci można zacząć właściwie już po porodzie. W Polsce do dziś istnieje bowiem przekonanie, że maluchowi tuż po porodzie jest niebotycznie zimno i należy niezwłocznie założyć mu czapeczkę, rękawiczki, ubrać go i najlepiej zawinąć w kocyk. W pomieszczeniu gdzie panuje niezmiennie średnio 20 lub 21 stopni, nie ma wiatru ani przeciągów czapeczka, rękawiczki i dodatkowy kocyk jest raczej bezsensownym pomysłem. Nie wierzysz ? Spróbuj więc we własnym domu założyć ciepłe majtki zamiast pieluchy jak u dziecka. Jednoczęściową pidżamę z długimi rękawami i nogawkami. Do tego czapkę, rękawiczki, skarpetki i na koniec połóż się nakrywając kocem. Włącz stoper, a następnie sprawdź ile wytrzymasz. Dodatkowo noworodki sporą część dnia spędzają na rękach u mamy bądź przy piersi co dodatkowo je grzeje. Czy nie uważasz, że to wszystko to trochę za dużo ?

Zbyt grubo ubrane niemowlę może mieć również problem z poprawną sprawnością fizyczną. Nadmierne warstwy będą malcowi zwyczajnie przeszkadzać w nauce przekręcania się na boki czy też raczkowania lub siadania. Podobna zasada obowiązuje wychodząc z maluchem na dwór. Nakrycie wierzchnie dla malucha jest wówczas oczywiście niezbędne, ale kładzenie do wózka grubego koca i nakrywanie malca kolejnym kocykiem sprawi, że maluchowi będzie zwyczajnie za gorąco. Dodatkowo zbyt miękkie podłoże dla malucha jest niewskazane dla jego kręgosłupa. Zbyt ciasne kurtki czy kombinezony również sprawią, że skóra dziecka nie będzie mogła oddychać. Nie będzie więc tu mowy o hartowaniu organizmu, a raczej o sposobie na przegrzanie go. Jeśli maluchowi będzie za gorąco szybko zresztą da nam o tym znać uparcie płacząc, a u dzieci, które są notorycznie przegrzewane bardzo często na skórze można zaobserwować potówki.

Starsze dzieci, które nauczyły już się chodzić i biegać powinny natomiast być ubierane lżej, to tzw. zimny chów. Jest to najbardziej skuteczny sposób na hartowanie dziecka. Nie obawiaj się, to nie oznacza, że nie dbasz o swoje dziecko. Wręcz przeciwnie ! Jeśli więc wychodzimy z pociechą na plac zabaw lepiej pod kurtkę założyć tylko bluzkę z długim rękawem niż bluzkę z krótkim ciepły sweter. Dzieci dużo biegają, a co za tym idzie ich krążenie wzrasta. Jeśli bedą ubrane „na cebulkę” przegrzeją się w bardzo krótkim czasie. Jeśli decydujemy się na zakup dla dziecka ciepłych nieprzemakalnych butów nie każmy mu także zakładać grubych skarpet. To również sprawi, że dziecko bardzo szybko się spoci i będzie o wiele bardziej narażone na przegrzanie.

Nawet jeśli dziecko poczuje lekki wiatr na karku czy chłód na plecach to nie oznacza, że jest mu bardzo zimno. Przedszkolak, któremu jest za ciepło staje się w szybki sposób rozdrażniony. Nie ma apetytu, jest spragniony, a na jego twarzy pojawiają się wielkie rumieńce. Przy temperaturach do 10 stopni czapka i szalik jest zbędna. Naprawdę ! Jeśli mi nie wierzysz, załóż czapkę, szalik, sweter, kurtkę i przebiegnij się 10 minut, ba choćby idź szybszym krokiem. Gwarantuję Ci, że gdy się zatrzymasz pot będzie spływał Ci nawet po czole.

Wspaniałą wiadomością na koniec jest fakt, że na rozpoczęcie hartowania organizmu nigdy nie jest za późno ! Hartowanie przynosi wiele korzyści zdrowotnych, albowiem organizm staje się bardziej odporny na różnego rodzaju infekcje i wirusy. Poprawia ogólne krążenie krwi, a także reguluje ciśnienie. Doskonałym sposobem na hartowanie jest także prysznic, na przemian strumieniem chłodnej wody, a następnie ciepłej. Jeśli więc Ty i Twoje dzieci łapiecie katar jak tylko zawieje wiatr, warto przemyśleć sprawę odpowiedniego ubioru i rozpoczęcia procesu hartowania organizmu.

A jakie są Wasze sposoby na hartowanie dzieci ?

Zgodzicie się, ze mną czy raczej nie ? Zapraszam więc do dyskusji.

© Aleksandra Kowalska