Nie chcemy znać wcześniej płci dziecka

Pojawienie się dziecka (a w szczególności tego pierwszego) to przełom w życiu każdej rodziny. Zanim jednak do niego dojdzie, najpierw trzeba się zmierzyć z etapem przejściowym – czyli z ciążą. Dla wielu przyszłych rodziców jest to czas radosnego oczekiwania. Wówczas każdy nowy tydzień niesie ze sobą nowe wydarzenia oraz wyzwania. Dziecko rośnie, jego mama też się zmienia i, mimo iż współczesna nauka jest już w stanie rozszyfrować dla Nas między innymi płeć dziecka, to jednak nie wszyscy rodzice z tego rodzaju opcji, czy też alternatywy chcą skorzystać.

Tajemnica narodzin – czy płeć dziecka jest aż tak ważna?

Ja stoję na stanowisku, że najważniejsze jest zdrowie dziecka. To, czy będzie chłopiec, czy dziewczynka nigdy nie było dla mnie czymś, co spędzałoby mi sen z powiek. I współcześnie (tak wynika z moich obserwacji) coraz więcej przyszłych rodziców woli nie wiedzieć, jakiej płci dziecko im się urodzi.

Dlaczego nie chcą skorzystać z możliwości poznania jego płci tak szybko, jak to tylko jest możliwe? Na to pytanie nie ma oczywiście jednej odpowiedzi, bo tak naprawdę każdy przyszły rodzic może mieć w tym wypadku inną, już gotową. Z pewnością można się jednak pokusić o wypunktowanie tych najczęściej występujących. Z moich „lokalnych badań terenowych” (czyli po prostu researchu wśród bliższych i dalszych znajomych) wynika, że nie chcieli oni poznać płci swojego dziecka przed narodzinami ponieważ:

  • chcieli mieć niespodziankę,
  • nie chcieli się nastawiać na konkretną płeć dziecka, bo znali już z opowieści znajomych relacje, że czasami dochodzi w tej materii do pomyłek – z ich perspektywy lepiej więc nie robić sobie żadnych konkretnych nadziei ani planów,
  • mieli już dziecko więc płeć kolejnego nie była dla Nich aż tak ważna,
  • nie chcieli żeby wszyscy wokół kupowali im prezenty, które byłyby uwarunkowane ze względu na jego płeć – po prostu kolory, takie jak różowy oraz niebieski już dawno im się znudziły. Oprócz tego nie chcą, żeby ich w jakikolwiek sposób ograniczały.

I chłopiec, i dziewczynka są tak samo oczekiwani

Z własnego doświadczenia doskonale wiem, że płeć dziecka nie ma żadnego znaczenia. Oczywiście może się Nam początkowo wydawać, że np. jeśli miało się siostry, to lepiej mieć córeczkę, bo przecież o dziewczynkach więcej się wie, ale to nieprawda. Każda nowa mama tak samo mocno będzie kochała każdego malucha. A jeśli czegoś jeszcze nie wie, to przecież będzie mieć całe życie na to, żeby to zmienić – i ona, i jej dziecko będą się siebie nawzajem uczyli i poznawali przez całe życie.

Zróbmy sobie niespodziankę – inni też mogą poczekać, nim poznają płeć Naszego dziecka

Wielu przyszłych rodziców ulega presji najbliższego otoczenia (przede wszystkim dziadków) i decydują się na poznanie płci dziecka tak szybko, jak to tylko jest możliwe. Gdyby zrobili to dla siebie, żeby zaspokoić swoją ciekawość to byłabym jeszcze w stanie to zrozumieć, ale jeśli ich decyzja stanowiła pokłosie różnego rodzaju nacisków z zewnątrz – to ja mówię takiej presji mocno i zdecydowanie nie.

Każdy ma prawo do tego, żeby czas ciąży i oczekiwania na dziecko przeżyć tak, jak sam to sobie wymarzył. To jego życie i nie musi spełniać oczekiwań innych kosztem siebie. To otoczenie powinno się do Nich dostosować, a nie na odwrót. Sama też kiedyś chciałam wszystkich wokół zadowolić, ale teraz już wiem, że jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Oczywiście zawsze zaczyna się to niewinnie – od drobnych kompromisów, ale później zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Właśnie dlatego uważam, że taki margines egoizmu każdemu się od czasu do czasu należy. Szczególnie wtedy, gdy swoją decyzją tak naprawdę nikogo nie krzywdzimy.

Po prostu jedni wolą od razu wiedzieć wszystko, a inni preferują tę nutkę niepewności i radosny czas oczekiwania na tę ostateczną odpowiedź. Oprócz tego wolą postawić na wielokolorową paletę barw w pokoju ich dziecka. Nie chcą się ograniczać i definiować wszystkiego tylko ze względu na jego płeć.

Jestem pewna, że ich bliscy (rodzina i przyjaciele) będą w stanie to zrozumieć i zaakceptować. Jedyne, co warto wówczas zrobić, to przekazać im tę decyzję wraz ze swoimi argumentami. Dzięki nim szybko będzie można ich przekonać, że nie zawsze warto wszystko wiedzieć teraz, już, natychmiast. W końcu każdy z nas doskonale wie, że gdy się na coś nieco dłużej poczeka, to później radość z otrzymania tego, tak wyczekiwanego daru, jest znacznie większa niż tedy, gdyby dostało się go od razu – bez czasu na refleksję oraz tak przyjemne przecież radosne oczekiwanie.

A jak było u Was? Chcieliście od razu znać płeć czy jednak chcieliście się mile zaskoczyć? 🙂

Pozdrawiam,

Marzena