Podobno, gdy rodzi się dziecko, kobieta przelewa na nie całą miłość, jaką darzyła partnera. Podobno… Jest w tym jakieś małe ziarnko prawdy. Tuż po porodzie, noworodek, chociaż jest tylko zwyczajnym małym człowiekiem, zaczarowuje swoją mamę tak mocno, że ta przez pewien okres nie widzi świata poza nim. Wówczas można by rzec, że to stwierdzenie jest w 100% trafione. Wtedy bardzo często mężczyźni czują się odrzuceni, niechciani i pominięci w związku. Stan magii w jaki noworodek wprowadził swoją mamę, jednak nie trwa wiecznie. Hormony zaczynają powoli wracać do normy, a magiczne „klapki” spadają z oczu młodej mamy. 

Maluchem natomiast trzeba zajmować się non stop, jedyna przerwa to moment w której nasz kochany szkrab smacznie śpi. Jaśniej mówiąc, do roku dziecka wiele kobiet ma bardzo mało „przerw” od dziecka, a tym samym bardzo mało czasu dla siebie. Chyba że… tata wkracza do akcji z pomocą.

Samotność – uczucie, które dotknęło niejednego rodzica, zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Wielu rodziców po narodzinach swojego dziecka odczuwa na przykład: samotność, smutek, przygnębienie, brak zrozumienia przez partnera. Dlaczego tak się dzieje ? Do codziennego życia dochodzą nowe obowiązki związane z maluchem. A to jak dobrze wiemy, pochłania mnóstwo czasu. Życie obojga rodziców zostaje wywrócone do góry nogami. Wszystkiego muszą nauczyć się od nowa. Relacje między rodzicami również zostają wystawione wtedy na wielką próbę.

Samo zajmowanie się dzieckiem wymaga od kobiety niemal pełnej dyspozycyjności. W dzień i w nocy. To zazwyczaj wtedy, u kobiet pojawia się przemęczenie, które potrafi zaburzyć działania i plany nawet najbardziej zorganizowanej pani domu. Całodniowa opieka nad noworodkiem bywa naprawdę męcząca, a przecież czasami zdarzają się jeszcze tak zwane „gorsze dni”. Zmęczona mama po całym dniu marzy o tym, by położyć dziecko spać, w spokoju odpocząć i mieć chwilę dla siebie. Obejrzeć film, odpisać na wiadomości, zadzwonić do przyjaciółki, spędzić trochę czasu sam na sam z mężem. I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie fakt, że wiele kobiet zwyczajnie usypia tuż po tym, jak uda im się położyć malucha spać.

Tak to się zaczyna…

Fakt, że młoda mama nie obejrzy filmu, nie zrobi paznokci czy też nie odpisze na kilka wiadomości, nie jest taki zły, przynajmniej trochę sobie odpocznie. A jednak takie drobne sytuacje potrafią doprowadzić młodą mamę do sporego smutku. Bo przecież jak można zawalić tak błahe zadanie ? Ileż kobiet zadawało sobie to pytanie… Jednak to, że znów nie udało się spędzić kilku chwil z mężem, może znacznie wpłynąć na jej związek. Gdy mama po raz 28 padnie ze zmęczenia przy dziecku, tata szybko może poczuć się osamotniony. W końcu wcześniej spędzali ze sobą tak wiele czasu, oglądali filmy przytuleni do siebie na kanapie. Wychodzili na kolacje, spacery, a noce potrafiły być wyjątkowo długie 🙂

A teraz ? Teraz siedzi sam, znów nie mógł się przytulić, znów nie mógł porozmawiać, znowu coś wypadło i nie mógł spędzić czasu ze swoją kobietą. Dopadła go samotność, smutek i żal. Zapewne to wszystko rozumie. Rozgoryczenie natomiast czują pewnie oboje. Ok, wiemy o tym, że taki stan nie trwa wiecznie, że dzieci rosną, a ich pierwszy rok życia jest dość zwariowany. Niemniej jednak kryzys w związku często pojawia się właśnie w tym okresie.

Mamy kryzys

Kryzys w związku pojawia się, wtedy gdy potrzeby jednej ze stron nie zostają zaspokojone lub są bagatelizowane. Każdy, kto jest w związku, potrzebuje bliskości, zrozumienia, poczucia, że jest ważny i doceniany. Każdy związek trzeba pielęgnować i dopieszczać. W momencie, gdy któraś ze stron czuje się „niedopieszczona” w związku, pojawiają się tak zwane ciche dni. Mały kryzys łatwo zaś przemienić w zakończenie związku.

Smutek i żal bardzo łatwo przeradza się w rozgoryczenie. Brak czasu spowodowany opieką nad dzieckiem i niezaspokojenie swoich potrzeb szybko przechodzi w sfrustrowanie. A zwykła wymiana zdań często zamienia się w głośną awanturę. Wątpię, aby ktokolwiek życzył sobie, aby taki scenariusz się spełnił. A jednak często tak właśnie się dzieje. Czy tego chcemy, czy nie, gdy rodzi się dziecko, trzeba przeorganizować swoje priorytety i życie codzienne. Od momentu przyjścia malucha na świat to on staje się w związku najważniejszy. Dotychczas w waszym związku był was tylko dwoje, „nagle” wasz związek się jednak powiększył. Czas trzeba będzie teraz dzielić minimum na troje. To oznacza, że z czegoś, co robiliście dotychczas wspólnie, trzeba będzie zrezygnować na poczet nowych zajęć, które będziecie wykonywać niekoniecznie już razem.

I co z tym kryzysem?

Każdy kryzys można jednak łatwo zażegnać, wystarczy tylko odrobina chęci. Przede wszystkim, jak na dorosłych ludzi przystało, należy na spokojnie porozmawiać i ustalić gdzie leży problem. Następnie zacząć ten problem eliminować. Drobne gesty, czułe słówka i czas spędzony razem potrafią wyleczyć wiele niewidocznych gołym okiem ran. Do zakończenia kryzysu czasami nawet wystarcza sama rozmowa.

Gdy tylko zorientujesz się, że twój związek po narodzinach dziecka przeżywa mały kryzys, nie smuć się za bardzo i nie snuj czarnych scenariuszy. Lepiej będzie, jeśli na spokojnie się nad tym zastanowisz i wspólnie stawicie temu czoła. Oboje przywykniecie do nowych ról, do bycia rodzicami 🙂 Z pewnością zobaczycie jak szybko wasz problem, stał się tylko śmiesznym wspomnieniem.