Jak budować więź dzieci z dziadkami w sytuacji, gdy dziadkowie nie chcą angażować się w życie swoich wnuków?

Nie wszyscy dziadkowie są już na emeryturze, więc nie mogą swoim wnukom poświęcić tak dużo czasu, jak oczekiwałyby tego od nich i one, i ich rodzice. Wcale to jednak nie musi oznaczać, że ich relacje z wnukami będą płytkie i powierzchowne. Wystarczy, że obie strony – rodzice oraz dziadkowie wypracują razem taki model  kontaktów, który okaże się pod tym względem najbardziej efektywny.

Oziębłe relacje między dziadkami, a ich wnukami – z czego wynikają?

Nic tak nie zbliża, jak regularne kontakty. Warto więc sobie zarezerwować czas na ich pielęgnowanie. Wszystko jednak powinno być organizowane z wyczuciem i w oparciu uzgodnione wcześniej terminy. Dlaczego? Bo przecież Nasi rodzice również mogą mieć swoje własne plany – nie możemy im więc bez słowa zapowiedzi przywozić na cały weekend dzieci z założeniem, że oni powinni (a w domyśle – muszą) się nimi zająć.

Trzeba wziąć pod uwagę również ich stan zdrowia – to, iż odmawiają częstych kontaktów ze swoimi wnukami, może być spowodowane tym, że np. mają obniżoną odporność (i różne poważne dolegliwości/choroby, o których Nam nie mówią) i po prostu się obawiają, że znowu zarażą się od nich jakimś wirusem przyniesionym przez nie ze żłobka, przedszkola albo ze szkoły. I w tym wypadku naprawdę nie ma po ich stronie złej woli.

Równie dobrze ta ich niechęć względem częstych kontaktów z wnukami może wynikać z tego, że już się odzwyczaili od takiego szybkiego i głośnego tempa życia. Tym samym teraz, dla nich, takie rozbrykane, krzyczące i płaczące w najmniej oczekiwanych momentach dzieci są niezwykle męczące oraz absorbujące (ponad ich siły).

Jeśli już te wszystkie niewypowiedziane głośno przez Naszych rodziców przyczyny, ich być może (a w większości przypadków na pewno) pozornej oziębłości względem wnuków weźmiemy pod uwagę, to wówczas znacznie łatwiej będzie nam ich zrozumieć.

Czasami się zdarza, że nawet częste przyjazdy do rodziców wraz z dziećmi wcale nie zmieniają ich chłodnego podejścia względem wnuków. Z czego ono wynika? Według mnie kluczowa jest w tym wypadku ich przeszłość i wcześniejsze (osobiste) doświadczenia. Dawniej, nie w każdym domu okazywało się na co dzień uczucia. Tam nie było codziennych uścisków, pocałunków i pochwał za różne drobnostki. Można więc powiedzieć, że ich tak naprawdę nikt nie nauczył, jak okazywać uczucia – nie potrafią więc tego robić w taki sposób, jakbyśmy tego od nich oczekiwali. Wcale to jednak nie oznacza, że w ogóle tego nie robią. Żeby to dostrzec, wystarczy przyjrzeć się baczniej ich codziennym zachowaniom.

W końcu to, że nasza mama na każdy nasz przyjazd szykuje wyśmienity obiad i nasze ulubione ciasto, też o czymś świadczy. To dla nas (i przede wszystkim dla swoich wnuków) się przez te kilka godzin w kuchni stara – a im jest starsza, tym więcej to od niej wymaga i pracy i zaangażowania. Podobnie może być z dziadkiem, który mimo iż wydaje się Nam oziębły – tak naprawdę taki nie jest. W jego przypadku naprawienie dziecięcego rowerka albo hulajnogi będzie stanowiło niejako materialny dowód miłości do wnuków. Warto więc zacząć „czytać między wierszami”, bo takich ciepłych gestów i zachowań może być znacznie więcej – po prosty My w tym codziennym pędzie życia w ogóle ich nie dostrzegamy – a warto to zmienić. Wtedy znacznie łatwiej będzie nawiązać bliższe relacje z Naszymi rodzicami – dzieci też to odczują.

Co można zrobić, żeby pogłębić relacje na linii dziadkowie – wnuki?

Kluczowa jest w tym wypadku odległość, bo jeśli dziadkowie mieszkają w miarę blisko od Nas (i tym samym wnuków) to wówczas znacznie łatwiej będzie pracować nad wspólnymi relacjami. Sposobów na zacieśnienie tych więzi jest naprawdę wiele – jedyne, co Nas w tym wypadku ogranicza to nasza własna wyobraźnia. Poniżej kilka moich propozycji.

  • Razem przygotowujcie się do Świąt – sam fakt, że Wy pojedziecie do nich albo oni do Was może nie wystarczyć. Dlaczego? Bo tam będzie najprawdopodobniej wiele innych osób i po prostu może nie być okazji, żeby tak naprawdę pobyć ze sobą. Warto więc (jeśli Święta będą organizowane u dziadków) pojawić się tam nieco wcześniej i wszystko razem zaplanować. Niech dzieci wybiorą się z dziadkiem po choinkę – ten wspólnie spędzony czas z pewnością im pomoże. Później warto zaproponować wspólne szykowanie ozdób świątecznych, ubieranie choinki i szykowanie świątecznych specjałów. Na Wielkanoc można kupić dzieciom odpowiednie artykuły (np. bibułę, klej, wycinanki) i zaproponować, żeby poprosiły dziadków o pomoc w przygotowaniu palem. Samo malowanie jajek również może zadziałać jako dobry sposób na nawiązanie bliższych relacji. Kluczowa jest w tym wypadku kameralna atmosfera i brak pośpiechu – w takich warunkach znacznie łatwiej jest się do siebie zbliżyć.
  • Niech dzieci spędzą z dziadkami kilka dni bez Was – oczywiście tego rodzaju pobyt trzeba z nimi wcześniej uzgodnić. Jeśli oni też jeszcze pracują, warto rozważyć np. jakiś dłuższy weekend – tak, aby nie narzucać im od razu sposobu spędzania całego urlopu. Kto wie, jeśli ten czas spędzony z wnukami będzie udany, być może sami później zaproponują, żeby spędzić z nimi wakacje.
  • Pamiętajcie o ich świętach – nic tak nie buduje relacji, jak częste wysyłanie sygnałów, że naprawdę się pamięta i myśli o tej drugiej osobie. Tym samym warto zmobilizować dzieci, aby przygotowały dla swoich dziadków kartki z życzeniami – na urodziny, imieniny i Dzień Babci oraz Dziadka. Gdy jest to możliwe, niech wręczą im je osobiście, a jeśli nie, to wyślą pocztą – w tym wypadku ta tradycyjna sprawdzi się znacznie lepiej niż elektroniczna. Oprócz tego dzwońcie bez okazji – niech dzieci im opowiedzą o swoich perypetiach, o tym, co się wydarzyło w przedszkolu albo w szkole. Dzięki temu dziadkowie będą wiedzieć, że wnuki o nich myślą i że to właśnie z nimi chcą się swoimi małymi radościami oraz troskami podzielić – z pewnością (z czasem) to docenią.
  • Starajcie się dać im odczuć, że zależy Wam na Waszych wspólnych relacjach – zrobienie zakupów albo pomoc w uprzątnięciu strychu również mogą zbliżyć. W końcu o codziennych wydarzeniach albo o uczuciach można rozmawiać zawsze i wszędzie – również bez okazji. Podsuńcie swoim dzieciom pomysł, żeby zapytały dziadków o ich przeszłość – o to, co było dla nich ważne, gdy byli w ich wieku. Co wtedy robili i jak wyglądało ich życie. Takie okazanie im zainteresowania może im pomóc się na nich otworzyć. Być oni są tacy zdystansowani właśnie dlatego, ponieważ wydaje im się, że nie mają im nic do zaoferowania – w końcu świat komputerów i wirtualnych gier to nie jest ich świat. Warto im więc uświadomić, jak bardzo się mylą.
  • Nie żyjcie przeszłością – czas szybko mija. Nie warto rozdrapywać ran z przeszłości. Jeśli więc nawet Nasze relacje z rodzicami nigdy nie były idealne, to postarajmy się o to, żeby to nie odbiło się na dzieciach. Jest również prawdopodobne, że dziadkowie są względem nich oschli dlatego, że boją się odrzucenia. Być może teraz czują się winni, że nie byli dla Nas idealnymi rodzicami i teraz po prostu nie chcą ingerować w Nasze życie ani niczego Nam narzucać. Z pewnością warto więc im uświadomić, że to, jak było, wcale nie musi determinować tego, jak będzie – jak będą wyglądały Wasze wspólne relacje.
  • Każdy ma prawo do słabszego dnia – bardzo szybko zapominamy, że Nasze dzieci bywają często kapryśne, męczące, a nawet nieznośne. Im jesteśmy jednak w stanie wiele wybaczyć i mamy do nich anielską cierpliwość. Tak samo powinno być z Naszymi rodzicami – im także powinniśmy nauczyć się wybaczać, gdy zrobią lub powiedzą coś w złości i tak naprawdę niechcący. Jeśli to nam się uda, znacznie łatwiej będzie pielęgnować zacieśnione wcześniej więzi oraz relacje.
  • Niech dzieci i wnuki zaczną razem rozwijać swoje pasje – jeśli dziadek jest majsterkowiczem to pozwólcie mu, żeby pokazał wnukom swój warsztat i dzieła pracy jego rąk. Być może któryś z wnuków będzie zainteresowany tego rodzaju pracami manualnymi. Jeśli z kolei babcia znalazła teraz trochę czasu na jej dawne pasje – np. szydełkowanie, robienie na drutach, malowanie, układanie kompozycji z kwiatów – to również niech podzieli się tym ze swoimi wnukami. Wy tylko zainicjujcie tego rodzaju spotkanie – dajcie im szansę. Później, (już bez Was) wszystko powinno się samo potoczyć. Po prostu najtrudniej wykonać ten pierwszy krok. Zamiast więc czekać, dywagować i rozmyślać nad tym, co już było, lepiej samemu zrobić coś, żeby ta niechciana przez Nas sytuacja uległa zmianie. Relacje i więzi można odbudować zawsze – im jednak prędzej się to zrobi, tym dłużej będzie się można później nimi cieszyć – i o tym warto pamiętać.