Każda kobieta, która była w ciąży doświadczyła pewnych zmian w swoim jestestwie. Dla jednych były to zmiany nastroju, dla drugich nietypowe zachcianki żywieniowe, a jeszcze dla innych różne ciążowe perypetie. Czy z takimi atrakcjami w ogóle można sobie jakoś poradzić albo jakoś ich uniknąć ? Obawiam się, że nie nie mamy na to żadnego wpływu. Bo przecież gdybyśmy mogły to jakoś kontrolować, żadna z nas nie spędziłaby nawet pół minuty, przechodząc przez „poranne” mdłości. A może się mylę ?

Jestem w ciąży

Właśnie odwiedziłaś się, że jesteś w ciąży. Patrzysz na test, który ewidentnie pokazuje wynik pozytywny. Nagle zalewa cię fala emocji, której dotychczas nigdy wcześniej nie odczułaś. Radość miesza się z przerażeniem, gdzieś tam wplata się niedowierzanie z niepewnością (a może test się myli ?). Patrzysz w lustro i widzisz na swojej twarzy uśmiech, a w oczach czujesz napływające łzy. Nie do końca wiesz, czy to ze szczęścia, czy ze smutku. Mimowolnie łapiesz się rękami za brzuch i powoli spoglądasz w dół, a w międzyczasie w Twojej głowie zaczyna się gonitwa myśli pod tytułem „Co dalej ?”.

Brzmi nieco znajomo, prawda ? Tak właśnie zaczynają się twoje pierwsze ciążowe przygody, zwane burzą hormonów. Od tego właśnie dnia, czy tego chcesz, czy nie, mimowolnie i podświadomie, twoje hormony robią sobie z ciebie żarty i żarciki. Gdyby tylko dało się nad tym zapanować, byłoby chwilami łatwiej 😉

Wcale się nie zmieniłam ?!

Mąż mówi ci, że jesteś ostatnio bardziej nerwowa, a ty ODPOWIADASZ mu, że wcale nie, tylko on się czepia !!! To przecież jasne prawda ?

Przyjaciółka wyciąga cię z domu na rajd po sklepach, a ty, zamiast buszować po wyprzedażach, zaczynasz płakać, bo rozczulił cię widok niemowlęcych bucików. Sama nie wiesz, czemu właściwie płaczesz, przecież to tylko buty tylko w rozmiarze dla mini ludzi.

Wieczorem oglądasz z mężem film akcji na który wcześniej nie mogliście znaleźć czasu. Jednak nagle oznajmiasz mu, że nie możesz na to wszystko patrzeć, bo cię to za bardzo stresuje. Do tego w nocy masz przez to straszne sny. Zdziwienie męża jest zapewne nie mniejsze niż twoje, przecież, zanim zaszłaś w ciążę, uwielbiałaś filmy akcji.

Znajomi zapraszają was na obiad. Super ! Już nie możesz się doczekać na to spotkanie, uwielbiacie przecież spędzać wspólnie czas. Na obiad podano twoją ulubioną rybę, jednak nie, chwileczkę… to paskudztwo śmierdzi tak bardzo, że od samego siedzenia przy stole robi ci się niedobrze. Nie chcesz robić przykrości znajomym, w końcu tyle czasu spędzili w kuchni, by sprawić ci przyjemność. Niestety nie jesteś w stanie przełknąć ani kęsa i do domu wracasz głodna i przygnębiona.

Jedziesz do rodziców na kawkę i ploteczki, fajnie wam się rozmawia, gdy nagle. Ty masz ochotę zjeść kanapkę z szynką i jogurtem truskawkowym i cebulą. Twoja mama uśmiecha się tylko, patrząc na ciebie, ona to rozumie, zapewne sama przez to przeszła. Jednak twój tata… tata wyszedł do ogrodu podlać kwiatki. Nie oszukujmy się, ale twoja kanapka nie wygląda zbyt apetycznie. 

Do prawdy nie znam kobiety, która w ciąży nie przeżyła chociaż jednej z wyżej wymienionych sytuacji. Wahania nastroju i ciążowe zachcianki przytrafiają się niemal każdej ciężarnej. Z tą różnicą, że niektóre kobiety przechodzą przez to łagodnie, inne zaś doświadczają wszystkiego naraz. 

To nie koniec “atrakcji

Gdyby w ciąży trzeba było zmierzyć się jedynie z hormonami, humorkami i zmiennym apetytem to byłby to pikuś. Na tym się jednak przygoda nie kończy. Jednego dnia bolą cię plecy tak, że nie możesz podnieść się z łóżka, innego za to dostajesz taki zastrzyk energii, że w mgnieniu oka jesteś w stanie wysprzątać cały dom na błysk. I to jest niby zrozumiałe ?

Chcesz wyjść na spacer, pogoda jest wręcz cudowna, ale tak bardzo, jak tego chcesz, tak bardzo nie możesz tego zrobić. No przecież średnio co pół godziny chce ci się siku, więc zanim trochę oddalisz się od domu, trzeba będzie do niego wracać.

Uznajmy jednak, że nie musisz chodzić do toalety co pół godziny i na spacer jednak się wybierasz. Pytanie tylko, czy masz buty w odpowiednim rozmiarze, bo twoje super wygodne ulubione trampki są jakby za ciasne i nie możesz w nich dojść nawet do drzwi. To, że zakładasz teraz bluzki o rozmiar czy dwa większe, to raczej oczywiste, w końcu brzuch rośnie. Zmiany obuwia zapewne nie planowałaś.

Żeby jeszcze tego było mało, nie możesz się porządnie wyspać, bo gdy tylko się kładziesz, twoje nóżki podskakują po łóżku, jakbyś nie miała nad nimi kontroli. Zespołu niespokojnych nóg doświadcza wiele kobiet w ciąży, istny koszar. To już chyba lepsze są poranne mdłości.

A jakie były twoje ciążowe przygody ? Czy przytrafiło ci się coś szczególnego ? Ciekawi mnie ile kobiet identyfikuje się z twoją historią. Czekam na wasze historie.

Udanego czwartku 🙂