Dodatkowe zajęcia pozalekcyjne dla dziecka – czy to dobry pomysł?

Dobrze dobrane zajęcia dodatkowe mogą mieć bardzo duży wpływ na rozwój, funkcjonowanie społeczne oraz na sposób myślenia dziecka. Co roku szkoły językowe, różne centra edukacyjne, domy kultury oraz np. kluby osiedlowe przygotowują różnorodną ofertę zajęć dodatkowych. Do wyboru są np. zajęcia ceramiczne, muzyczne, plastyczne, sportowe, językowe, komputerowe i wiele innych. Z pewnością warto więc rozważyć zapisanie swego dziecka na któreś z nich.

Na co zwrócić uwagę podczas wybierania pozalekcyjnych zajęć dla Naszego dziecka?

Dodatkowe zajęcia pozalekcyjne dla dziecka – czy to dobry pomysł?

Wielu rodziców ma spory problem z tym, żeby wybrać konkretny rodzaj zajęć. Najłatwiej jest to zrobić, gdy dziecko od najmłodszych lat przejawia konkretne predyspozycje albo zainteresowania (np. muzyczne albo plastyczne). Znacznie trudniej coś wybrać, gdy dziecko nie ma żadnych bardziej konkretnych pasji. W tym wypadku można mu zaproponować na próbę kilka różnych rodzajów zajęć i później zostawić go tylko na tych, które najbardziej mu przypadną do gustu.

Zajęcia dodatkowe powinny:

1. Sprawiać przyjemność

Dzieci, które wiele godzin spędzają w szkole, powinny mieć czas na relaks. Zajęcia dodatkowe nie powinny ich więc zbyt mocno obciążać. Ważne, żeby sprawiały im przyjemność i by naprawdę były dla nich (a nie tylko dla Nas) atrakcyjne. Jeśli więc Nasze dziecko uwielbia wschodnie sztuki walki, to pozwólmy mu na rozwijanie tej pasji – nawet jeśli nie podzielamy jego entuzjazmu. 

2. Stymulować do dalszego rozwoju

Jeśli Nasze dziecko przejawia zdolności językowe, to nie należy tych jego zdolności zaprzepaścić. Kurs językowy z pewnością pozwoli mu rozwinąć jego potencjał, ale podczas wybierania konkretnej placówki, warto zwrócić uwagę na to, na jakich metodach się tam pracuje. Ważne, by nie było to samo wkuwanie na pamięć i odpytywanie – w końcu jest tyle nowatorskich podejść, które łączą zabawę i naukę, że grzechem byłoby z takiej możliwości nie skorzystać.

3. Rozwijać zdolności interpersonalne i komunikacyjne

Niektóre dzieci są zbyt nieśmiałe i nie mają zbyt wiele śmiałości i odwagi, żeby samodzielnie inicjować nowe znajomości. W ich przypadku zajęcia dodatkowe mogą okazać się świetnym sposobem na przełamanie ich dotychczasowych barier oraz trudności. Cel ten uda się jednak zrealizować tylko wtedy, gdy zostaną one dobrane pod kątem ich osobistych predyspozycji. Równie ważna jest w tym wypadku osoba, która je będzie prowadziła – powinna budzić zaufanie oraz sympatię (nie tylko Naszą, ale również dziecka). Mogą to być np. zajęcia taneczne albo gimnastyczne – sprawdzą się one z uwagi na fakt, że wymagają interakcji. Tym samym kontakt z innymi dziećmi będzie nieunikniony – kto wie, może to właśnie tam Nasze dziecko pozna swojego prawdziwego przyjaciela.

4. Uczyć, czym jest i jak należy rozwijać kreatywność

Dzieci lubią, kiedy nie ma monotonii. Warto więc zadbać o to, żeby ich dodatkowe zajęcia właśnie takie były. Warsztaty fotograficzne, zajęcia teatralne albo np. te dedykowane dla małych naukowców z pewnością się wówczas sprawdzą. W tym wypadku warto także zapoznać się z ofertą (najbliższego względem miejsca zamieszkania dziecka) dziecięcego uniwersytetu. Najważniejsze, żeby te dodatkowe zajęcia uświadomiły dziecku, że nauka to nie tylko przyswajanie gotowej wiedzy. W końcu jej główny potencjał tkwi właśnie w nieszablonowym podejściu i szukaniu coraz to innych rozwiązań – tym samym eksplorowaniu tego wszystkiego, co jeszcze nie do końca znane.

5. Ładować ich akumulatory i sprawiać, że będą tryskać energią

Po długim dniu w szkole lub przedszkolu dodatkowe zajęcia powinny stanowić rodzaj atrakcyjnej odskoczni. Jeśli więc dziecko lubi ruch, to warto pójść tym tropem. Wcale nie trzeba inwestować w jakieś wyszukane i drogie zajęcia. Wspólne wypady na basen albo zajęcia w osiedlowym klubie fitness lub na siłowni będą dla dziecka tak samo, a może i nawet jeszcze bardziej atrakcyjne. Dlaczego? Bo ten czas (przynajmniej w jakimś stopniu) spędzicie razem.

6. Pokazywać piękno i różnorodność świata

W tym wypadku świetnie sprawdzą się zajęcia w domu kultury. Tam jest wiele różnych możliwości, które są dostępne w jednym miejscu. Oprócz tego takie placówki bardzo często organizują różne dodatkowe wycieczki (np. zwiedzanie miasta, lasu, ogrodu botanicznego itd.).

Jeśli dysponujemy wolnym czasem do zagospodarowania, to sami również możemy zaproponować Naszemu dziecku wartościowe wycieczki. Wcale nie muszą to być kosztowne wypady. Wiele muzeów oferuje darmowe zwiedzanie (zazwyczaj jest to jeden dzień w tygodniu). Zwiedzanie skansenów albo np. podziwianie wystaw w galeriach sztuki także nie nadwyręży zbytnio Naszego domowego budżetu. 

Co zrobić, gdy dziecko nie chce uczęszczać na żadne dodatkowe zajęcia?

Dodatkowe zajęcia pozalekcyjne dla dziecka – czy to dobry pomysł?

Przede wszystkim nie należy go do niczego zmuszać. Daj mu trochę czasu, a być może niedługo to się zmieni i samo zaproponuje jakieś zajęcia. Wystarczy, że np. jego koledzy albo koleżanki z przedszkola lub szkoły opowiedzą mu o tych swoich. W tym wieku takie „rekomendacje” bywają bardzo skuteczne.

Niechęć do dodatkowych zajęć może również wynikać z tego, że zostały one w niewłaściwy sposób dobrane. Zamiast więc znowu na własną rękę zapisywać na nie swoje dziecko, warto zapytać je tym razem o jego zdanie. Być może ma już nawet jakieś konkretne na oku, ale obawia się Naszej reakcji, bo już mu wcześniej wypomnieliśmy, że znowu miało „słomiany zapał”.

Nie zawsze oczywiście takie dodatkowe zajęcia to dobry pomysł. Niektóre dzieci, zamiast spędzać czas w domu kultury, szkole językowej albo na sali gimnastycznej, wolą po prostu pobyć na podwórku lub osiedlowym placu zabaw z ich przyjaciółmi. Nie odbierajmy im tej przyjemności. W końcu takie zabawy też są pożyteczne. Pełnią wiele ważnych funkcji:

  • wychowawczą,
  • korekcyjno – terapeutyczną,
  • kształcącą,
  • projekcyjno – diagnostyczną.

Oprócz tego dzięki nim Nasze dziecko zyska również:

  • wrażliwość społeczną,
  • lepszą znajomość aktualnie obowiązujących reguł społecznych,
  • poczucie własnej autonomii,
  • większą pewność siebie,
  • umiejętność tworzenia bliskich relacji z innymi dziećmi,
  • umiejętność radzenia sobie z różnymi „życiowymi” problemami oraz konfliktami,
  • umiejętności kooperacyjne.

Jaka ilość zajęć jest odpowiednia?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, bo tak naprawdę każde dziecko jest inne. Dla jednego trzy różne dodatkowe zajęcia wcale nie będą zbyt obciążające, a dla innego wprost przeciwnie. W tym wypadku trzeba się po prostu kierować zdrowym rozsądkiem. Przede wszystkim uwzględnić czas, jaki dziecko potrzebuje na odrobienie lekcji. Oprócz tego trzeba także zagwarantować mu tzw. czas wolny – również ten, który przeznaczy na przysłowiową nudę. On wbrew pozorom również jest mu bardzo potrzebny. 

Najważniejsze, żeby finalnie Nasze dziecko było po prostu szczęśliwe. Najgorsze, co można zrobić, to je „przetrenować” – doprowadzić do takiego stanu, że już mu się absolutnie wszystkiego odechce. Wymaganie od niego żelaznej konsekwencji to również nie jest do końca dobry pomysł. Nie wyobrażam sobie np., żeby zmuszać dziecko do ukończenia szkoły muzycznej tylko dlatego, że już ją zaczęło.

Dla wielu rodziców takie dodatkowe zajęcia to sposób,  w jaki okazują swoim dzieciom miłość. Oni chcą im dać to wszystko, czego sami nie mieli. Można więc powiedzieć, że intencje mają dobre, ale nie zawsze tak jest. Są wśród nich i tacy, którzy kosztem swoich dzieci chcą zrealizować ich niespełnione ambicje – a na tego rodzaju „motywację” nie ma mojej zgody. W końcu Nasze dziecko ma prawo do własnych pasji i zainteresowań – wcale nie musi być takie samo jak my.

Bez względu na to, na jakie zajęcia zapiszecie swoje dzieci (i czy w ogóle), pamiętajcie o jednym – zorganizujcie to  wszystko tak, żeby im nie odbierać dzieciństwa. Spontaniczne zabawy na klatce schodowej z dziećmi sąsiadów, dokarmianie zwierząt na wsi u dziadków albo wspólne pieczenie lub gotowanie z mamą lub tatą to też są ważne zajęcia dodatkowe – i żaden rodzic nie powinien ich swoich dzieci pozbawiać.

A Wy co na ten temat sądzicie? Wasze dzieci chodzą na dodatkowe zajęcia?

Marzena 🙂